Zaznacz stronę

ZAŁOŻYCIEL WSPÓLNOTY

Zakonnik, ceniony spowiednik, kierownik duchowy. Ewangelizator i twórca. Kapłan oddany bez reszty swojemu powołaniu, niezmordowane narzędzie Ducha Świętego, darzony przez tysiące szacunkiem i miłością. Skłonny do żartów, pełen ojcowskiej troski i serdeczny wobec każdego. Przez całe życie pochłonięty służbą Bogu i człowiekowi. Kim był założyciel i pierwszy duszpasterz Mocnych w Duchu, o którego beatyfikację zabiega  łódzki Kościół?

O. Józef Kozłowski urodził się w 1951 r. w rodzinie rolniczej jako pierwsze z siedmiorga dzieci. Wychowywał się w tradycji katolickiej. Niekwestionowana religijność domu rodzinnego, zwyczaj gromadzenia się krewnych i przyjaciół na wspólnej modlitwie, regularne uczestniczenie w nabożeństwach, odprawianych w oddalonym o 5 km kościele, coroczny udział ojca w śpiewach przy grobie Pańskim czy pobożność maryjna ukształtowały drogę powołania młodego Józefa. Pragnienie kapłaństwa zrodziło się w nim, gdy miał 14 lat, i chyba nie było zaskoczeniem dla rodziców, skoro już w 40 dni po narodzinach swego pierworodnego syna matka Maria udała się do pobliskiej świątyni i przed obrazem Matki Najświętszej ofiarowała niemowlę na służbę Bogu. Również matce i jej otwartości na natchnienia Ducha Świętego zawdzięczał o. Józef wybór zgromadzenia zakonnego. Gdy zdeterminowana konsekwencją syna, który od razu po skończeniu szkoły podstawowej uparcie chciał wstąpić do seminarium, wędrowała między radomskimi kościołami w poszukiwaniu rady u duchownych, trafiła do jezuitów. Niebawem jeden z zakonników odwiedził dom Kozłowskich i pokierował krokami Józefa, który rozpoczął naukę w kaliskim liceum. Pozostawał w nieustającym kontakcie z zakonem, a 26 sierpnia 1970 r. wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego.

Rok później, odbywając medytację podczas rekolekcyjnych Ćwiczeń Duchowych według św. Ignacego Loyoli, otrzymał wewnętrzne widzenie, po którym pojął w pełni wagę zaufania Jezusowi i jeszcze silniej do Niego przylgnął. Ujrzawszy ludzi, zmierzających ku krzyżowi Chrystusowemu, przyszły jezuita wypowiedział słowa, jakie odtąd stały się jego codzienną modlitwą: Panie, spraw, aby z tych, których mi dałeś, nikt nie zginął. Podążając za tym pragnieniem, o. Józef całe swe dalsze życie podporządkował staraniu o ludzkie dusze.

Pracę w Łodzi rozpoczął od rozeznania, jakie są Boże oczekiwania wobec jego posługi. Przekonany, że jego zadaniem jest upraszanie daru Ducha Świętego dla tego miejsca i dla każdego, kto się w nim znajdzie, założył przy ul. Sienkiewicza 60 Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, a w nim wspólnotę i zespół wokalno-ewangelizacyjny Mocni w Duchu, Szkołę Ewangelizacji i Rozeznania Duchowego oraz wydawnictwo. Zainicjował redagowanie dwumiesięcznika Odnowy Charyzmatycznej Szum z Nieba i pięciu serii wydawniczych: Żyć Dobrą Nowiną, Na Nim budujcie, Spotkali Pana, Studium Odnowy i W szkole Jezusa. Był autorem 18 książek i wielu artykułów. Od 1992 r. przewodniczył w kościele oo. Jezuitów comiesięcznym Mszom św. w intencji uzdrowienia, gromadzącym tysiące wiernych z całej Polski. Głosił rekolekcje i misje, był doskonałym organizatorem, koordynującym m.in. przygotowywanie forów charyzmatycznych. Jako niestrudzony ewangelizator, chętnie wykorzystywał nowe środki przekazu, dokumentował wydarzenia na filmach, utrwalał na taśmie dźwiękowej, zapraszał do współpracy fotografów. Nauczał, formował i wskazywał kierunek.

Pomimo tylu zajęć, tytanicznej wręcz pracy w służbie Ducha Świętego i widocznego zmęczenia zawsze znajdował czas na rozmowę i spowiedź, nigdy nie przeszedł obojętnie obok potrzebujących. Jego komórka dzwoniła niemal bez przerwy, a rozmówcy z różnych części Polski i świata, bez względu na porę dnia czy nocy, prosili o radę, modlitwę albo błogosławieństwo. Był kapłanem pełnym pokory, prostoty i posłuszeństwa, a jednocześnie niezwykle otwartym i radosnym człowiekiem czynu, życzliwym dla wszystkich wokół. Członkowie wspólnoty wspominają swojego pierwszego duszpasterza jako troskliwego ojca o przenikliwym, ciepłym spojrzeniu i ogromnym szacunku do ludzi. Widzieli w nim przyjaciela, z którym można zawsze i o wszystkim porozmawiać, zwierzyć się z trosk, poprosić o wsparcie duchowe i modlitewne, ale też pograć w siatkówkę czy pożartować. Zachęcał do realizacji osobistego powołania, chętnie dzielił się swoim doświadczeniem i odpowiedzialnością za podejmowane dzieła i odważnie powierzał trudne zadania osobom świeckim.

Miłość, jaką darzono o. Józefa, objawiła się w pełni po jego śmierci, która nastąpiła 29 maja 2003 r. Tysiące ludzi przybyło na czuwanie przy trumnie i na uroczystości pogrzebowe. Duchowni i świeccy, dawni i obecni członkowie grup Odnowy, rekolektanci, przyjaciele z innych miast, Polonia zagraniczna, wreszcie miejscowi chorzy psychicznie i żebracy – wszyscy chcieli pożegnać tego, który poświęcił się im bez reszty.

Ziemskie życie o. Józefa dobiegło końca, ale dzieło przez niego rozpoczęte przetrwało. Nic z tego, co zbudował, nie przestało istnieć. Zarówno jezuici, jak i osoby świeckie kontynuują jego działania, a wspólnoty spotykające się przy Sienkiewicza 60 w Łodzi i Centrum Mocni w Duchu są w opinii licznych ludzi sercem Odnowy Charyzmatycznej w Polsce i kuźnią m.in. powołań do życia konsekrowanego w świecie. Postępowanie o. Józefa stało się dla wielu wzorem, jego postać wciąż inspiruje, a Duch Święty potężnie działa w miejscu, z którym był tak związany.

16 Rocznica śmierci o. Józefa Kozłowskiego SJ – zobacz FOTORELACJĘ.

Tekst opracowany na podstawie materiałów archiwalnych. Więcej na temat życia i działalności o. Józefa Kozlowskiego SJ: