zaloguj się

 

 

"Boże Miłosierdzie" formacja 2016

Na zakończenie Roku Miłosierdzia podczas kolejnych spotkań modlitewnych Wspólnoty Mocni w Duchu w październiku i listopadzie 2016 w ramach formacji "Boże Miłosierdzie" odbędzie się 7 konferencji poświęconych temu zagadnieniu, w różnych ujęciach. Wszystkie poprowadzi ojciec Remigusz Recław Sj.

Harmonogram konferencji:
1. Miłosierdzie Boga do człowieka (2016-10-03)
2. Miłosierdzie wobec siebie samego (2016-10-10)
3. Miłosierdzie a prawo (2016-10-17)
4. Miłosierdzie wobec swoich (2016-10-24)
5. Miłosierdzie wobec obcych (2016-11-07)
6. Miłosierdzie to uniżenie (2016-11-14)
7. Miłosierdzie to cuda (2016-11-21)

Zapraszamy do uczestniczenia!
Poniżej relacje ze spotkań.

 


Spotkanie modlitewne 21 listopada 2016

Miłosierdzie to cuda

Słowo: Łk 18, 35-43

Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»  Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Konferencja - o. R. Recław SJ

pobierz plik [10.83 MB]
(kliknij prawym klawiszem myszy i wybierz zapisz jako)

Na spotkaniu rozważaliśmy temat Miłosierdzia to cuda.

Są dwa kierunki działania potępić czy okazać miłosierdzie?

Być gorzką i zdeptać kogoś, obrazić się czy pokazać miłosierdzie?

Jezus okazał miłosierdzie wobec kobiety cudzołożnej. Bóg staje niżej od poziomu kobiety splamionej grzechem. Nie oczekuje poprawy tylko daje miłosierdzie bezwarunkowo. Takie miłosierdzie czyni cuda.

To, co Jezus robi w tym momencie mówi do niej kobieto, mimo, że jest prostytutką. Daje jej od razu nowa tożsamość przez miłosierdzie. To jest kobieta przytulona do Jezusa do końca życia. Tu była jej śmierć a On ją ocalił.

Chrześcijaństwo to nie jest tylko walka z grzechem czyli Dziesięciu przykazań. To również łaska okazywania miłosierdzia.

Mamy zadanie na następny tydzień: Wygram.

Miłosierdziem wygram, które prowadzi do cudów.  

opr.Dominika Karolak


Spotkanie modlitewne 14 listopada 2016

Miłosierdzie to uniżenie

Słowo: Łk 23, 33-38

Gdy przyszli na miejsce, zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski».

Konferencja - o. R. Recław SJ

 

pobierz plik [7.86 MB]
(kliknij prawym klawiszem myszy i wybierz zapisz jako)

 

Podczas dzisiejszej konferencji rozważaliśmy temat Miłosierdzia jako uniżenia. O. Remigiusz przedstawił scenę pod krzyżem, gdy Jezus był poniżany i gdy zadawano mu rany. Kto był pod krzyżem wtedy? Byli Rzymianie, faryzeusze, żołnierze, uczeni w Piśmie, którzy dostali Je, aby Jezusa przyjąć, tymczasem interpretowali je w taki sposób, aby Go odrzucić. Byli gapie, byli przeciwnicy Jezusa. Pod krzyżem była Matka Boska, ale nie było uczniów. To ich powinniśmy tam zobaczyć. Ich jednak nie było, ponieważ bali się o swoje życie. Im wszystkim Jezus wybacza, mówiąc: Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

O. Remigiusz namawia nas, abyśmy zastanowili się, w jaki sposób my wybaczamy? Gdy ktoś nas skrzywdzi, źle nam życzy, nie lubi nas, obmawia. Kiedy wybaczamy? Najczęściej wtedy, gdy jakiś czas mija, gdy mamy lepszy dzień. Chcemy po ludzku wybaczyć, by okazać dobre serce. Kto z nas byłby w stanie przebaczyć swojemu oprawcy w chwili zadawania bólu, ran, cierpienia? Tylko Jezus to potrafi. Okazuje miłosierdzie wobec swoich krzywdzicieli.

To ludzkie, że gdy dręczyciel zadaje nam ból, w naszym sercu rodzi się dużo negatywnych emocji i uczuć. Pojawia się pragnienie zemsty, a ostatnim, co czujemy to miłość do prześladowcy. Jednak Jezus wiszący na krzyżu, który wybacza wszystkim, daje nam piękną lekcję miłosierdzia.

Jak my możemy wziąć swój krzyż? Jak możemy naśladować Jezusa?

Oto zadanie na kolejny tydzień. Narysujmy na swoim nadgarstku krzyż. Niech nam przypomina, że możemy ostrzej zareagować na działania osób nam nieżyczliwych, ale nie musimy. Powstrzymajmy się, zamilknijmy, wycofajmy się, jednoczmy się z Jezusem na krzyżu, bo Miłosierdzie to uniżenie.

O. Remigiusz zachęca do modlitwy na kolanach. Niech to będzie nasza odpowiedź, że widzimy zło.

opr. Barbara Głydziak




Spotkanie modlitewne 7 listopada 2016

Miłosierdzie wobec obcych

Słowo: Łk 15, 30-37

Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.  Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko:  podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał".  Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

Konferencja - o. R. Recław SJ

Interpretacja Słowa Bożego - materiał wideo.

Na poprzednim spotkaniu rozważaliśmy temat Miłosierdzia wobec swoich. Aktualnie zajmiemy się Miłosierdziem wobec obcych. Bóg zachęca nas, abyśmy okazywali Miłosierdzie osobom, których nie znamy. W Bożym Słowie jest mowa o człowieku, który się stacza. Idzie od Światła do ciemności, w ruinę życia. Niszczy go życie jakie prowadzi.

Współczesnym obcym z marginesu może być: biedak, alkoholik, innowierca, uchodźca. Nieznajomy to osoba, która nie jest z naszego stada tj. rodziny, grupy, parafii. W scenie biblijnej obok znękanego człowieka przechodzą pobożni. Nie zatrzymują się. Nie dostrzegają jego wartości. Zatrzymuje się Samarytanin. Wzruszył się na widok pobitego, zatrzymało go serce. Miłość związana jest ze wzruszeniem. Wzruszenie przełożyło się na czułość. Samarytanin musiał zmienić plany, pobrudzić się. Kapłan i lewita nie potrafili tego zrobić.

Zauważmy, że Samarytanin nie dał pieniędzy. Jezus chce więcej niż pieniędzy, niż kalkulowania <dać czy nie dać>. Samarytanin okazał Miłość, czyli głębokie wzruszenie i czułość. Nas także Bóg zachęca do dawania Miłości.

Przypomnijmy sobie w jaki sposób okazaliśmy czułość najbliższym. Jak mieliśmy we własnym ręku dłoń żony. Jak czuliśmy wdzięczność, że mam w rodzinie taki skarb. Takie doświadczenie jest potrzebne, aby okazywać Miłość dalej, wśród obcych. Ja także mam zauważyć, że osoba z marginesu jest wartościowa. Zatrzymać się, aby odkryć godność połamanego. Nie widzieć grzechu, a rany człowieka.

Zadanie na najbliższy tydzień: na ręku napisać alternatywnie  słowo: wzruszenie, wzruszyć się lub czułość. Poprosić Boga o Miłości do osób z marginesu. Zatrzymać się nad kimś kto dotknął dna, porozmawiać z nim, nawiązać kontakt nie z litości, ale ze wzruszenia. Poświęcić tej osobie czas nawet, gdybym miał się gdzieś spóźnić. POWODZENIAJ!

opr. Klaudia Król




Spotkanie modlitewne 24 października 2016

Miłosierdzie wobec swoich

Słowo: Łk 15, 1-7

Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadam wam: Tak samo w niebie2 większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Interpretacja Słowa Bożego - materiał wideo.

Konferencja - o. R. Recław SJ

Podczas konferencji ojciec Remigiusz zwrócił uwagę, że większa część przypowieści o zaginionej owcy poświęcona jest radości. W dwójnasób. Z jednej strony Bóg jako dobry pasterz, cieszy się ze znalezienia owcy – zagubionego grzesznika, z drugiej, raduje się, że przyprowadził ją z powrotem do stada, czyli Kościoła. Świętuje jej odnalezienie, włącza także w tę radość swoich bliskich. Kto jest jednak kim w tej przypowieści? Bóg jest pasterzem. Kim jestem ja? Zagubioną owcą czy jedną z 99 wiernych owiec pasących się pod okiem Pana? To głęboki dylemat. Ojciec Remigiusz namawia do głębokiego przemyślenia tego pytania.

Z jednej strony Bóg pokazuje nam w przypowieści, że ufa 99 owcom, które pozostawia, idąc szukać tej jednej zagubionej, naprawdę potrzebującej. Kocha wszystkie owce tak samo, bowiem Jego łaska i miłość są nieograniczone. Absurdalnym jednak czasem wydaje się nam, że Bóg w swojej miłości, musi zostawić te wierne 99 owiec, aby iść szukać jednej zaginionej. Taka sytuacja może powodować zazdrość i niezrozumienie wśród stada. Sami często myślimy o bliskim nam grzeszniku, np. osobie pozostającej w nałogu alkoholowym, że ona się nie zmieni, po co poświęcać swój czas takiej osobie, po co się nią zajmować? Bóg jednak się nie zastanawia, Bóg działa. Jako dobry pasterz wyrusza, aby odnaleźć tę zabłąkaną owcę, wkłada w to ogromny wysiłek. Raduje się także ogromnie, gdy ją odnajdzie i gdy przyprowadzi ją do stada. Czasem wielokrotnie podejmuje ten trud.

Czy chcemy brać udział w radości, którą Bóg chce się z nami dzielić? W szczęściu, które płynie z naśladowania Jego dzieła, w podjętym trudzie szukania, odnajdywania zagubionych i sprowadzania ich do stada? Bóg pokazuje nam jak wielką miłością darzy każdego z nas. Czy my potrafimy go naśladować, w pracy, w domu? Szukając zagubionych owiec, swoich bliźnich, pomagać im i dzielić się z nimi miłością? Czy potrafimy dziękować za to, że jesteśmy w stadzie, tych 99 owiec, że możemy uczestniczyć w spotkaniu modlitewnym Mocnych w Duchu i wspólnie wielbić Pana?

Na koniec Ojciec Remigiusz po raz kolejny wyznaczył nam zadanie, tym razem matematyczne. Każdy z nas ma na ręku napisać:

99 <=> 1

Przez kolejne dwa tygodnie zastanówmy się, kim jesteśmy? Jedną z tych 99 owiec, czy tą 1 zagubioną?

opr. Barbara Głydziak




Spotkanie modlitewne 17 października 2016

Miłosierdzie a Prawo

Słowo: J 21, 15-17

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje!» I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje!». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!

Konferencja - o. R. Recław SJ

Interpretacja Słowa Bożego - materiał wideo.

Jak Pan Jezus traktuje ucznia, który zrobił coś najgorszego w swoim życiu, tj. który się zaparł i uciekł spod krzyża? Styl Boga stanowi pytanie o serce, o miłość: "Czy Mnie kochasz?". W tym pytaniu nie ma ani trochę poniżenia Piotra. Piotr na to pytanie odpowiada automatycznie. Za drugim razem Pan Jezus nie mówi: powiedz mi szczerze, bo jak nie to spotka Cię kara. Styl Pana Boga jest niestrudzonym nieponiżeniem. Pierwsza odpowiedź Piotra jest ukryta za skorupą i na to Miłosierdzie Boże się nie zgadza, chce prawdziwej miłości. Zły nas próbuje przekonać, że tak się nie da, chce przeciwstawić w nas miłosierdzie i sprawiedliwość. On mówi, że gdy jesteśmy miłosierni, to tracimy. A tymczasem gdy Bóg jest miłosierny dla jednego, to drugiemu nic nie zabiera. Wynika to z obfitości miłości Boga. Gdy ulegamy złemu, tracimy Pana Boga, nic więcej. Naszym zadaniem jest mocowanie się z miłosierdziem. Klękajmy, płaczmy przed Bogiem, módlmy się i padajmy, prosząc go o to, żeby uczył nas bycia miłosiernym. Sprawiedliwość Boża jest, ale dla uczonych w piśmie, dla faryzeuszy, dla tych którzy udają. Bóg jest miłosierny i miłosierdzie jest w Nim. Ten lęk, że tracę jest związany z tym, że jak mamy sprawiedliwość poza Bogiem, to możemy się usprawiedliwić (bo robimy to i tamto, więc np. jesteśmy dobrymi żonami), a według miłosierdzia tego usprawiedliwienia nie ma. 

Na ręce piszemy w każdym dniu najbliższego tygodnia pytanie, które zadaje nam Jezus:
Kochasz?
Na to pytanie możemy sobie odpowiadać kilka razy dziennie.
Dla osób w związku małżeńskim - to pytanie zadaje Ci także małżonek. Ilekroć je czytasz, odpowiedz na to pytanie swojemu mężowi, swojej żonie. Kocham Cię. Pięć razy dziennie to minimum :)

Podczas spotkania przeczytaliśmy także fragment z dzienniczka świętej Faustyny, pokazujący, że właśnie to nam chce pokazać szatan - żeby stawiać na sprawiedliwość Boga, a nie na Jego dobroć. Nie dajmy się tej manipulacji!

1338 "W tej chwili, kiedy piszę te słowa, usłyszałam krzyk szatana: Wszystko pisze, wszystko pisze, a przez to tyle my tracimy, nie pisz o dobroci Boga, On sprawiedliwy."

opr. kajo



 

Spotkanie modlitewne 10 października 2016

Miłosierdzie wobec samego siebie

Słowo: Łk 22, 54-62

Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: «I ten był razem z Nim». Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie znam Go, kobieto». Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: «I ty jesteś jednym z nich». Piotr odrzekł: «Człowieku, nie jestem». Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: «Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem». Piotr zaś rzekł: «Człowieku, nie wiem, co mówisz». I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: «Dziś, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

Konferencja - o. R. Recław SJ

Interpretacja Słowa Bożego - materiał wideo.

Na spotkaniu rozważaliśmy temat Miłosierdzia wobec siebie samego. Nie da się być miłosiernym wobec siebie samego bez przyjęcia Miłosierdzia Bożego. Miłosierdzie to patrzenie na siebie oczami Boga z miłością, czułością i wyrozumiałością. My ludzie często upadamy, zapieramy się Pana jak Św. Piotr. Mimo tego, Bóg się tym nie zraża, patrzy na nas z miłością i daje kolejną szansę na zmianę ku lepszemu. Bóg Tobie przebaczył, ale czy Ty umiesz przebaczyć sobie samemu? Idziesz do spowiedzi, wyznajesz ten sam grzech i czujesz się źle sam ze sobą. Nie wybaczyłeś sobie grzechu czy też jakiegoś wyboru sprzed lat. Możesz mieć w sercu ból jak Św. Piotr, że nie umiesz kochać i okazać miłosierdzia wobec drugiego jak On. To normalne. W tych momentach daj się przytulić Bogu na modlitwie, oddaj mu swą nędzę i brak przebaczenia sobie. Bóg i tak Tobie wybacza i kocha. Możesz prosić Boga byś umiał być miłosiernym wobec siebie samego. Jeśli skupisz się na tym, by Ci wszystko dobrze wyszło, ulegniesz pokusie perfekcjonizmu, który nie ma nic wspólnego z wiarą i miłością wobec siebie samego. Pamiętaj Pan Cię zawsze przytuli, nawet brudnego, splamionego grzechem i płaczącego. Przyjmij Jego miłość i daj mu się przytulić. Popatrz na siebie z miłością i łagodnością, bądź miłosierny dla samego siebie.

opr.dk



 

Spotkanie modlitewne 03 października 2016

Miłosierdzie Boga do człowieka

Słowo: Łk 15, 11-31

Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie;  już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.  Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego".  Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.

Konferencja - o. R. Recław SJ

Przeżywany w Kościele Rok Miłosierdzia dobiega końca. W październiku i listopadzie b.r. podejmiemy w naszej wspólnocie formacje o Miłosierdziu Bożym. Pochylimy się  m.in. nad następującymi zagadnieniami: Miłosierdziem Boga do człowieka; Miłosierdziem wobec siebie samego; relacją Miłosierdzia do prawa; Miłosierdziem wobec swoich; Miłosierdziem wobec obcych.

Podczas spotkania dn. 3.10. o. Remigiusz wyjaśniał: W czym się przejawia Miłosierdzie Boga do człowieka? Jak Bóg objawia się w Miłosierdziu? Co Jezus mówi o Miłosierdziu Ojca? Wskazał jakie cechy posiada Bóg Ojciec Miłosierny.

Pierwsza cecha Ojca to czekanie i tęsknota . Bóg czeka na każdego z nas i tęskni za nami. Ojciec wychodzi nam na przeciw. Nie traci nadziei, że do Niego wrócimy jeśli odeszliśmy daleko. Pierwszy wybiega nam na spotkanie. Jeśli brakuje nam doświadczenia Boga, który tęskni lub czeka to prośmy o nie. Druga cecha Ojca to szaleństwo. Szaleństwo Miłosiernego Ojca przejawia się w tym, że wybiega na powitanie marnotrawnego syna. Nie zastanawia się, nie kalkuluje, tylko cieszy z jego powrotu. Trzecia cecha Ojca to przytulenie brodu i smrodu. Bogu nie przeszkadza, że syn śmierdzi, nie czeka aż się umyje. Przytula w każdym stanie.

Miłosiernemu Ojcu zależy także na starszym synu. Pragnie utulić go w smutku jaki przeżywa i pocieszyć. Miłosierdzie Boże nie jest czymś poukładanym, rozumienie go nas przekracza i przerasta.

opr. kk

Wydawnictwo: Książki i Płyty | Zespół Mocni w Duchu | Szum z Nieba | o. Józef Kozłowski SJ | Dom Miłosierdzia

Ta witryna korzysta z plików cookie, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.