zaloguj się

 

Forum Charyzmatyczne "Wola Boża" 2016

W dniach 01-02.10.2016 w łódzkiej Hali  Chks na ul. Kosynierów Gdyńskich 18 odbyło się Forum Charyzmatyczne na temat Woli Bożej. W forum uczestniczyło ponad 2000 osób.



1. Pierwszą poranną konferencję poprowadził ojciec Paweł Sawiak Sj., który rozpoczął ją
od ważnego pytania: Co jest wolą Bożą? Zwrócił uwagę, że często postrzegamy Boga jako wielkiego architekta, który ma piękny plan, a my się musimy w niego wpasować. Nie możemy zawieść wielkiego Budowniczego, krzyżując jego plany. Widzimy także Boga jako szefa wielkiej korporacji, gdzie sami postrzegamy siebie jako szarych pracowników, którzy mają wypełniać plan otrzymany z góry. Jeśli spotykają nas cierpienia, choroby, śmierć, to jest to część planu Wielkiego Budowniczego. A jeśli jest to plan z góry, to gdzie jest nasza wolność? Ojciec Paweł dowodzi,
że Wola Boża to wolność moja i nie poznamy Woli Bożej, jeśli nie mamy doświadczenia dobrego Boga. Dowodem na to, że Bóg jest dobry, są nasze wielkie pragnienia, które pochodzą od niego,
a także wszystkie nasze talenty, umiejętności. Bóg dał nam je po to, abyśmy realizowali swoje wielkie pragnienia. I jeśli połączymy to dążenie z zaufaniem i współpracą z Bożą Łaską,
to wszystko jest możliwe. Wszystko możemy. Ojciec Paweł podsumowuje, że wskaźnikiem tej współpracy jest odpowiedź na pytanie: co naszego Boga cieszy? O czym Bóg marzy? Gdy odpowiemy sobie na te pytania, szybko doświadczymy, że to co jest jego marzeniem i pragnieniem jest także naszym.


2. Kolejną konferencję poprowadził lider Wspólnoty Mocni w Duchu – Bartek Szkudlarek. Wprowadził on uczestników w historię ucieczki Eliasza na pustynię, poprzez odczytanie fragmentu 1 Księgi Królewskiej (1Krl, 19, 1-14). Bartek porównał żywioły, które objawiły się oczom Eliasza, gdy Pan kazał mu wyjść z groty, do procesów, które przechodzi nasza dusza, kiedy przystępujemy do modlitwy. Najpierw „gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały (…), ale Pana nie było w wichurze” - wichura symbolizuje tu nasze uczucia, emocje, które towarzyszą nam każdego dnia. „A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi.” Trzęsąca się ziemia uosabia tu według Bartka nasze serce, jego lęki, obawy, pragnienia, ale wciąż nie ma w nim Pana. „Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pana nie było w ogniu.” Ogień reprezentuje tu pożądliwość ducha, w ludzkim rozumieniu wiary, pobożności, a nawet Woli Bożej. Wciąż jednak nie ma tu Boga. „A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu.” Bartek puentuje: Gdzie był Bóg, w jaki sposób do nas przychodzi? Przychodzi w ciszy, ale musimy Mu na to pozwolić.



Robimy w swoim życiu wszystko, aby zagracić swoje życie, zagłuszamy Boga. Co jest kluczem do usłyszenia Woli Bożej? Bartek podpowiada: całkowite oddanie naszego zabałaganionego życia. Zaufanie. Zgoda, aby Jezus posprzątał nasze życie. Lider podsumował także trzy rzeczy, które czynią największy bałagan w naszym życiu. Polityka, utarte schematy w życiu duchowym
i posłudze oraz brak przebaczenia. Bartek proponuje, abyśmy zastąpili wszystkie nasze schematy Boskimi.

O godzinie 15:00 odbyła się Eucharystia, którą odprawił ks. bp Ireneusz Pękalski.



3a. Trzecią popołudniową konferencję poprowadzili wspólnie Inga Pozorska i Bogdan Kosztyła. Tuż przed konferencją, zespół Mocni w Duchu uczcił życzeniami i „100 lat” 20 rocznicę prowadzenia przez Ingę zespołu. Wzruszającym podziękowaniom członkom zespołu towarzyszył tort i życzenia duszpasterzy.


Poruszona Inga miała niełatwe zadanie poprowadzenia konferencji pod tytułem „Drogi Boże są proste”. Zaczęła od dygresji, że Bóg tylko raczy wiedzieć, dlaczego w takim poruszeniu przychodzi jej prowadzić konferencję, jednak ufa Mu i wierzy, że tak sobie to zaplanował.

Inga wyszła od pytania – kiedy drogi Boże są proste? Otóż wtedy, kiedy pozwolę Panu siebie prowadzić. Ponieważ nic go nie przerasta, ani nie zaskakuje. Bóg zaprasza nas do swojej łodzi, gdzie jest Kapitanem. Choć obserwujemy z niepokojem, że prowadzi nas czasem na skały albo przez burze i nawałnice, nie pozwalając przeczekać, wie co robi. Czasem prowadzi nas przez tę burzę, ponieważ ktoś wypadł za burtę i musimy go uratować. Bóg nawiguje w sposób, który nie zawsze rozumiemy. Czasem w taki sposób, że szkodzi to naszemu wizerunkowi, nie jest to dla nas opłacalne. Wielu nie rozumie, dlaczego idziemy w jakimś kierunku. Nasi najbliżsi negują drogę, którą obraliśmy, ale tę drogę wybiera dla nas Bóg. I on chce, abyśmy przekraczali siebie. Później Inga podsumowała swój sposób rozmowy z Bogiem podczas modlitwy. Zaprosiła do uważnego słuchania Boga w modlitwie. Odrzucenia rozpraszaczy oraz znalezienia czasu, aby w ciszy wsłuchać się w głos Boga.



3b. W drugiej części konferencji Bogdan Kosztyła poruszył kwestię naszego postrzegania Woli Bożej, jako próby zmuszenia do pogodzenia się z jakimś trudnym wydarzeniem, które miało miejsce w naszym życiu. Zwrócił uwagę, że Bóg daje nam przestrzeń, w której może z nami rozmawiać. Bóg jest kapitanem statku, ale jest także naszym dobrym przyjacielem. Wyswobodził nas do wolności. Bóg ma do nas zaufanie. Choć często chcemy mieć potwierdzony notarialnie dowód na to, że dobrze czynimy, idziemy w dobrym kierunku, nie możemy zapominać, że dobry Bóg mówi: dasz radę, będę przy tobie, kiedy wybierzesz, zdecydujesz, będę Ci towarzyszył! Będzie z nami w radościach, szczęściu, ale i w trudnych chwilach. Będzie przeżywać razem z nami nasze upadki. Bóg chce wejść z nami w bardzo głęboką i osobistą relację. Bogdan podkreślił, że trudności jakie pojawiają się przy odczuwaniu Woli Bożej, to presja sukcesu oraz potrzeba kontroli.
W pierwszym przypadku – presji sukcesu, Bogdan zwraca uwagę, że w dzisiejszych czasach jest ona niezwykle silna. Zabiera nam wolność, bowiem odczuwamy, że nie odnosząc sukcesu, nasze życie jest niepełne. Mamy tendencję do mierzenia sukcesu, chcemy go „policzyć”. Szybko okazuje się, że „mieć” wiedzie prym nad „być”. Tylko odrzucenie tego schematu może dać nam wolność. Druga silna trudność – potrzeba kontroli, powoduje, że nie chcemy dać się prowadzić Woli Bożej, ponieważ musimy wiedzieć, do czego nas to prowadzi. Jaki jest cel, jaki kierunek tego prowadzenia. W tym momencie pojawia się pytanie – czy jeśli Bóg ma zaufanie do nas, to czy my mamy zaufanie do siebie samych? Czy mamy zaufanie do swoich uczuć, emocji? Bóg przemawia do nas poprzez poruszenia, pragnienia, doświadczenia pewnych stanów wewnętrznych. Jeśli tylko zdołamy znaleźć drogę z głowy do serca i z powrotem, znajdziemy prostą drogę do Boga.

opr.: Basia.G.

Zobacz zdjęcia.

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

Wydawnictwo: Książki i Płyty | Zespół Mocni w Duchu | Szum z Nieba | o. Józef Kozłowski SJ | Dom Miłosierdzia

Ta witryna korzysta z plików cookie, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.